czwartek, 4 marca 2010

Mecz Polski z Bułgarią.

Po obejrzeniu wczorajszego spotkania Polaków z Bułgarią jestem bardziej pozytywnie nastawiony na grę piłkarzy. Chociaż pierwsza połowa nie zachwyciła i widać było naprawdę słabą grę, to bramka nadrobiła trochę postawę naszych kopaczy i większości pewnie zamydliła oczy. Drugiej połowy nie oglądałem w całości, ale widać było szybszą, żywszą grę, która za czasów Leo, a raczej przed tym kiedy został zwolniony nie bardzo wychodziła. Po tym spotkaniu na pewno wiele trzeba poprawić i zmienić, jednak już widać jakiś postęp. Jak będzie w praktyce to czas pokaże. Uważam jednak, że mimo tego, że Bułgaria jest zespołem lepszym, to nie ma co się oszukiwać, ale żeby przyszło nam grać z Anglią, Niemcami, Holandią, Francją, Włochami, Czechami, Hiszpanią, Portugalią to byłoby ciężko... (celowo wymieniłem, aż tyle państw ;-)).
Niemniej jednak podejdę jeszcze do tego meczu od strony buka. Przeglądając dostępne typy bukmacherskie ciężko było znaleźć coś dobrego... Przyznam szczerze, że naprawdę nic mi nie przychodziło do głowy. Pomijam nawet fakt, że czasami człowiekowi się coś wydaje i później typ okazje się błędny i niepoprawny. Pustka w głowie.... Podczas oglądania pierwszej połowy też nie narodził się żaden pomysł. Dopiero po 35 minucie pomyślałem, że w 2 połowie coś muszą ustrzelić. Kurs na over 0,5 na Polskę w II połowię był 1.70. Chciałem poczekać do 50 minuty i wtedy przy kursie ok 1.75-1.80 postawić na to, że Polska jednak strzeli gola, gdyż 0-0 w towarzyskim meczu, przy zmianie trenera itp to trochę zła wizja. Niestety (z punktu widzenia bukmacherskiego) bramka na 1:0 dla Polski przekreśliła moje chęci, gdyż byłem zdania, że 1:0 to może być wszystko na co się zdobędą przy tak słabej grze. Pomyliłem się, ale nie ma co ryzykować. Niemniej jednak podsumowując ten mecz gratuluję wszystkim piłkarzom i nowemu trenerowi. :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz