Ostatnio mogliśmy zauważyć masę spotkań "o stawkę". Najlepszym przykładem takiego pojedynku był na pewno mecz w Lidze Mistrzów, gdzie Real Madryt podejmował Lyon na własnym stadionie. Patrząc na typy i analizy ludzi, wiele osób stawiało over Real 2,5 bramki, a nawet to, że Real strzeli 3 gole lub więcej. Fakt, nawet bukmacherzy wystawiali kurs w granicach 1.45 na over 2,5 w tym spotkaniu... I co? 1-1 i Real odpadł... Jednak nie o tym ten post. Nie o overach/underach a raczej o presji drużyn. Pomyślmy sobie ile meczów było w ten weekend, gdzie drużyny mogły objąć fotel lidera ? Mi na pierwszą myśl przychodzi kilka i tylko te kilka opiszę.
Pozwolę sobie zacząć od naszej rodzimej ligi jaką jest polska Ekstraklasa. Jak wiadomo Wisła zanotowała dwie wpadki. Przed ostatnią kolejką przed szansą objęcia 1 miejsca w tabeli stanęła Legia Warszawa. Niestety przegrała z Odrą na własnym stadionie... Dlaczego? Nie wiadomo. Podejrzewam, że żeby był to środek sezonu i jedna i druga drużyna nie walczyłaby "o nic" Legia spokojnie to spotkanie by wygrała. Można powiedzieć, że Odra walczy o utrzymanie... No właśnie. To Odra powinna gryźć trawę i gonić wynik z 1-0 dla Legii na 1-1, a nie Legia powinna atakować Odrę.
Kolejny przykład... Nasi zachodni sąsiedzi. W tamtej kolejce Bayern Leverkuzen również mógł objąć fotel lidera i również przegrał spotkanie. Bayern zaliczył wpadkę... Remis z FC Koln. Nic lepszego dla Leverkusen jak 3 punkty i 1 miejsce... Wynik ten był wielką niespodzianką. Chociaż tutaj kurs na gości, którzy przegrali był o wiele wyższy.
Przed nami kolejna kolejka spotkań. Wisła będzie grała na wyjeździe z Jagiellonią. Chodzą słuchy, że ma być to ostatni mecz trenera Macieja Skorży i piłkarze "mają" zagrać dla niego, gdyż sam on o to ich prosił. Jeżeli Wisła zaliczy wpadkę, Legia znów będzie miała okazję wyjść na prowadzenie. Nie zapomnijmy o Lechu Poznań, który również zaczął się liczyć w walce o najwyższe cele, przy wpadkach ekipy z Krakowa oraz z Warszawy. Nie analizowałem innych lig, ale na pewno znajdzie się jeszcze kilka spotkań, w których możemy mieć zmianę lidera. Ciekawie na pewno będzie w Hiszpanii, gdzie Barcelona (przed meczem LM) będzie grała z Valencią (po pucharze UEFA 1-1 z Werderem).
Być może moje przemyślenia to jednorazowy przypadek, ale muszę powiedzieć, że już dawno zauważyłem, że drużyny, które mają w tygodniu mecz w LM/UEFA często tracą punkty w weekendy i wcale nie jest to mecz po spotkaniu (zmęczenie itp) tylko prze! Powodzenia w weekend, który zaczyna się od dziś ciekawym spotkaniem w Białymstoku oraz w niemieckiej Bundeslidze gdzie Shalke stanie przed szansą objęcia 1 miejsca, przynajmniej do niedzieli...
piątek, 12 marca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz