niedziela, 1 sierpnia 2010

Lech - Jagiellonia. Superpuchar 2010.

W niedzielne popołudnie 8 sierpnia 2010 roku doszło do spotkania dwóch ekip z polskiej Ekstraklasy. Lech Poznań zmierzył się bowiem z Jagiellonią Białystok. Był to pojedynek pomiędzy zdobywcą mistrza Polski oraz zdobywcy Pucharu Polski. Obie drużyny grały w rozgrywkach, w których grają najlepsze zespoły w Europie. Wszystkie polskie drużyny przegrały pierwsze spotkania z LE czy też LM (Lech Poznań). Najlepiej z nich - według mediów - prezentowała się Jagiellonia Białystok, która mimo dobrej gry przegrała z greckim Arisem Saloniki 2 do 1. Trzeba tutaj dodać, że dwie bramki dla Arisu padły po 7 minutach, z czego jedna bramka padła z karnego. Jaga źle weszła w mecz i chwała jej za to, że mimo wszystko potrafiła się podnieść i walczyć jak równy z równym. Powiem więcej, przeważała w tym spotkaniu. Była stroną dominującą i powinna ten pojedynek wygrać. Zabrakło skuteczności... Jednak nie o tym chciałem pisać.

Jak zwykle zwrócę uwagę na podejście bukmachera na to spotkanie. Wystawił on kursy oczywiście niższe na Lecha Poznań, który bądź co bądź jest Mistrzem Polski w tym sezonie. Kursy 1.9 na Lecha oraz 3.7 na Jagiellonie od początku były dla mnie błędne. Bukmacher źle ocenił szanse obu zespołów. Jagiellonia w sezonie przygotowawczym spisywała się naprawdę świetnie, a (jeżeli dobrze pamiętam) jedynym przegranym sparingiem był mecz z dobrze wszystkim znanym Shalke!! Jagiellonia uległa niemieckiemu zespołowi zaledwie 1 do 0. Jak widać Michał Probierz (trener Jagi) potrafi bardzo dobrze poukładać zespół i w grze kopaczy z Białegostoku ciągle widać "progres". Mam nadzieję, że Jagiellonia pokaże na co ją stać w tym sezonie, gdyż w ubiegłym była na nią nałożona kara -10 punktów. Jeżeli odjęlibyśmy ten "dorobek" Jaga znalazłaby się na 3 pozycji w tabeli polskiej Ekstraklasy i tak czy inaczej reprezentowałaby nasz kraj w tychże rozgrywkach.

Powodzenia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz